×

Naturalne metody leczenia alergii

testy alergiczneSpośród naturalnych metod leczenia alergii bardzo popularna jest homeopatia, której celem jest stymulacja układu immunologicznego, a tym samym mobilizacja organizmu do walki z czynnikami szkodliwymi, odpowiadającymi za powstanie choroby. I choć wiele osób podchodzi sceptycznie do tej metody leczenia, to jest ona w pełni bezpieczna i nie niesie ze sobą efektów ubocznych, mogących wystąpić w przypadku stosowania niektórych leków standardowych. Wśród preparatów homeopatycznych można wymienić świetlika łąkowego, który dzięki zawartości hamującej wydzielanie histaminy aukobiny zmniejsza reakcje alergiczne i w postaci kropli do oczu może być stosowany w leczeniu alergicznego zapalenia spojówek czy kataru. Innym przykładem jest czerwona cebula (Allium cepa), która dostępna np. w postaci granulek może przyczynić się do eliminacji alergicznego łzawienia oczu i zaczerwienienia spojówek.

Skuteczne w leczeniu alergii mogą okazać się także zioła, które dzięki zawartości składników aktywnych wpływają hamująco na wydzielanie histaminy, a także działają detoksykacyjnie na organizm. Do takich ziół zaliczyć można np. czarnuszkę, z której olej, bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe oddziałuje korzystnie na układ immunologiczny, dzięki czemu może łagodzić objawy kataru siennego, astmy czy atopowego zapalenia skóry. Duże znaczenie mają obecne w roślinach alkaloidy działające przeciwzapalnie i przeciwhistaminowo. Wśród innych ziół o podobnych właściwościach wymienić można ziele dziurawca, rumianek, krwawnik, lukrecję czy wspomnianego już wcześniej świetlika. Elementem ziołolecznictwa jest także gemmoterapia, czyli terapia wykorzystująca nierozwinięte części roślin, w których zawarta jest większa ilość substancji czynnych.

Kolejną naturalną metodą leczenia alergii jest SIT (systemowa terapia informacyjna), polegający na odpowiednim ukierunkowaniu fal elektromagnetycznych sterujących procesami biochemicznymi zachodzącymi w organizmie człowieka. Metoda ta przyczynia się do eliminacji  nieprawidłowych sygnałów z organizmu, a tym samym leczenia wielu chorób.

Ma zastosowanie w procesach odczulania wielu alergenów i może prowadzić do poprawy stanu zdrowia osób uczulonych na określone składniki obecne w żywności (np. gluten czy białka mleka), roztocza, kosmetyki, pyłki roślin pleśnie czy sierść zwierząt, a także chorych na astmę. Ponadto pozytywnie wpływa na funkcjonowanie układu immunologicznego. W przypadku alergii na dany składnik pokarmowy, poza innymi naturalnymi metodami wspierającymi proces leczenia, bardzo ważna jest jego eliminacja z diety.

Więcej o testach alergicznych i odczulaniu na www.alergikus.pl

Przyczyną alergii mogą być również wszelkie nieprawidłowości w obrębie mikroflory jelitowej, kiedy to równowaga pomiędzy bakteriami pozytywnie wpływającymi na organizm, a tymi oddziałującymi negatywnie przesuwa się na korzyść tych drugich. Może wówczas dojść do zakłóceń w funkcjonowaniu układu immunologicznego i w efekcie do powstawania alergii. W tej sytuacji korzyści mogą przynieść preparaty probiotyczne, zwłaszcza zawierające w składzie bakterie kwasu mlekowego z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium. Wiele szczepów tych bakterii posiada udokumentowane działanie w zmniejszaniu nasilenia objawów astmy, atopowego zapalenia skóry, a także łagodzeniu wszelkich zmian skórnych o charakterze alergicznym.

Naturalne metody leczenia alergii mogą w bezpieczny sposób pomóc poprawić stan zdrowia i w przeciwieństwie do niektórych standardowo stosowanych preparatów antyalergicznych nie niosą ze sobą ryzyka pojawienia się skutków ubocznych.

A.S.

Konserwanty, a alergia. Jak wykryć uczulenie i jak je odczulić?

Konserwanty i jeszcze raz konserwanty ...

CYWILIZACJA wymusza stosowanie chemii w celu poprawienia smaku, zapachu, konsystencji wyrobu bądź wydłużenia czasu jego przydatności do spożycia. Klient staje się coraz bardziej wymagający, a sprzedawca i producent pragną się dostosować do wymagań kupujących. Część różnego typu dodatków jest nieszkodliwa dla zdrowia, niektóre zaś mogą źle wpływać na Nasz organizm, a w szczególności wywołać niepożądane reakcje alergiczne. Poniżej przedstawiamy niektóre konserwanty stosowane w przemyśle spozywczym. Więcej na www.alergikus.pl 

Aluminium (E-173) – występuje w wielu produktach, takich jak: biała mąka (zapobiega zbrylaniu się), sery (ułatwia ich topnienie), pasta do zębów (jako substancja ścierająca kamień nazębny). Niegdyś uważano, że nadmiar metalicznego glinu w pożywieniu może być przyczyną choroby Alzheimera. Może wywoływać też dolegliwości nerek, owrzodzenia jamy ustnej, schorzenia przewodu pokarmowego. Może również zaburzać wchłanianie niektórych składników mineralnych.

Azotany – Stosowane są szeroko podczas peklowania mięsa. Zapobiegają zatruciom jadem kiełbasianym. W przewodzie pokarmowym tworzą substancje rakotwórcze.

BHA i BHT (E 320 i E 321) – to przeciwutleniacze otrzymywane syntetycznie. Mogą uszkadzać nerki i wątrobę, zaburzać układ odpornościowy i nerwowy.

Gallusan propylu (E 310) – dodawany do płatków ziemniaczanych, błyskawicznego puree ziemniaczanego i gumy do żucia. Chroni tłuszcze przed jełczeniem i przykrym zapachem. Uszkadza nerki, wątrobę i przewód pokarmowy.

Glutaminian sodu – dodatek wzmacniający smak wielu potraw. Jest podstawą charakterystycznego smaku kuchni chińskiej. Może osłabiać mięśnie, powodować ból głowy, silniejsze bicie serca, tak że być przyczyną nudności, nadciśnienia tętniczego, reakcji alergicznych.

Guma arabska (E 414) – często jest wykorzystywana jako zagęszczacz przy produkcji lukru do ciast, gumy do żucia i napojów orzeźwiających. Może wywoływać wysypkę.

Karagen (E 407)  – popularny zagęszczacz pochodzenia roślinnego, stosowany do produkcji sosów. Może powodować zapalenie okrężnicy.

Kwas alginowy (E 400) – jako dodatek zagęszczający jest powszechnie stosowany do lodów, powlekania serów i przyprawiania sałatek.

Kwas benzoesowy (E 211) – masowo używa się go przy produkcji dżemów, galaretek, margaryny i napojów orzeźwiających. Może powodować alergie.

Siarczyny (E221-228) – dodatki te powodują u ludzi nadwrażliwych i astmatyków silne reakcje alergiczne. Siarczyny skutecznie zapobiegają odbarwianiu warzyw, są również dodawane do win. Niszczą witaminy z grupy B.

Sztuczne barwniki (E 100-180) – są niezwykle rozpowszechnione w przemyśle spożywczym. Mogą zaburzać koncentrację, szczególnie u dzieci.

Konserwant czyli środek konserwujący – związek chemiczny lub mieszanina związków, powodująca przedłużenie przydatności do spożycia lub trwałości produktów spożywczych. Konserwanty mają za zadanie zapobieganie rozwojowi bakterii, grzybów i wirusów. Wszystkie konserwanty dodawane do produktów spożywczych znajdują się na tzw. „Liście E”. Konserwanty mają zakres numerów E100–E299.

Trzeba na nie uważać gdyż są to składniki naszego pożywienia, które uzyskuje się w chemicznych laboratoriach. Spotykamy je praktycznie wszędzie. Wystarczy poczytać dokładnie etykiety na opakowaniach produktów, które wkładamy do koszyka w supermarkecie. Znajdziemy na nich wiele trudnych nazw lub znak „E” z przyporządkowaną odpowiednią liczbą. To właśnie one oznaczają konserwanty, barwniki lub inne sztuczne substancje zawarte w produkcie. Nasz organizm jest do nich już tak przyzwyczajony iż zaczyna reagować na niektóre związki. Najczęstszą reakcją pacjenta jest alergia na glutaminian sodu lub barwniki identyczne z naturalnymi. W przypadku takim należy przeprowadzić test na ultraczułym urządzeniu medycznym.

Co możemy zrobić?

1. Wykonanie testu alergicznego na konserwanty.

2. Oczyszczenie organizmu z toksyn i obcych pasożytów poprzez dobór terapii STI częstotliwościami działającej na poziomie komórkowym organizmu zywego. 

3. Odczulanie wykrytych w testach alergicznych alergenów dodatnich więcej na czytaj dalej >>>

4. Zmiany w żywieniu.

a. czytaj etykiety, konserwanty posiadają oznaczenia E-200 – 299. Unikaj szczególnie zawierających te najniebezpieczniejsze. Chociaż często jednak zdarza się, że producenci wbrew prawu nie informują nas o zawartości konserwantów.

b. spożywaj produkty konserwowane metodami naturalnymi takimi jak suszenie, solenie, wekowanie, marynowanie. Chociaż i te metody nie są do końca zdrowe. Wiadomo przecież że nadmiar soli sprzyja nadciśnieniu, wędzenie powoduje powstawanie substancji rakotwórczych, ocet (szczególnie ten spirytusowy) może powodować kłopoty trawienne. Wniosek z tego taki iż należy jeść jak najwięcej przede wszystkim żywności świeżej pełnej związków mineralnych, witamin i enzymów.

 

biorezonans bicom mora brt czy rzeczywiście pomaga pacjentom

alergik

 

 

 

W ostatnim czasie na różnego typu forach internetowych pojawia się wiele  komentarzy pacjentów dotyczących medycyny niekonwencjonalnej w tym działaniu biorezonansu czyli potocznie nazywanego bicomu lub metody BRT (bioresonance therapy).  Artykuł ten poświęcamy odkryciu prawdy dotyczącej właśnie tej skomplikowanej metodzie. Najprostszą formą udowodnienia działania bicomu byłoby poddanie człowieka tzw. próbie klinicznej obejmującej badanie potężnej  grupy pacjentów, którzy zostają poddani nowej terapii i porównania jej z grupą pacjentów którzy nie otrzymują terapii. W idealnej sytuacji każda grupa powinna być liczna i randomizowana czyli dobierana losowo. Jeżeli więc grupa poddana terapii wykazuje średnio więcej oznak zdrowienia niż grupa, która nie została poddana terapii wtedy metoda naprawdę działa i posiada stosowne podstawy naukowe. Zadajemy więc sobie pytanie dlaczego tak się nie stało z terapią biorezonansową. Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna, brak strony zainteresowanej na przeprowadzenie tak drogiej próby klinicznej. Zapewne jakikolwiek producent urządzenia biorezonansowego nie posiada odpowiednich środków finansowych na jej przeprowadzenie w porównaniu z koncernami farmaceutycznymi które obracają milionami Euro i zarabiają krocie  na wytwarzanych lekach oraz suplementach diet. Dlaczego w Polsce jest tak wiele słów za i przeciw metodzie. Odpowiedź także jest prosta i jednoznaczna. W naszym kraju większość gabinetów biorezonansu prowadzona jest przez osoby nie związane z branżą medyczną. Nieliczne znane Nam gabinety to placówki w których odnajdziemy wykwalifikowany personel medyczny. Następna sprawa to odpowiednie wyszkolenie do prowadzenia metody oraz odpowiednie podejście do pacjenta czyli tzw. odpowiednie badanie objawów i postawienie trafnej diagnozy. Wielokrotnie słyszeliśmy o odczuleniach na pokarmy w których stosuje się nieodpowiednie ustawienie harmonizacji fal, brak kolejnych faz odczuleniowych lub co najgorsze odczulanie na „ślepo” czyli na nie istniejący alergen który został błędnie wykryty w źle przeprowadzonym teście alergicznym. . Taka praktyka odczulania nigdy nie zadziała i nie pomoże pacjentowi. Pacjent uczulony na gluten i pomidor poddany terapii odczuleń w jednym z  gabinetów (nie podajemy miejscowości z uwagi na ochronę danych) w pierwszej kolejności został poddany odczuleniu na pomidor, kota etc. a następnie odczulono w fazie ostatniej tak istotny antygen jak gluten i to dwukrotnie bez okresu karencji przed i po zabiegiem. Takie właśnie działanie terapeuty jak się później okazało „rehabilitanta” doprowadziło do sytuacji w której pacjent zwątpił w metodę ze względu na brak jakiejkolwiek poprawy. Ten sam pacjent został powtórnie zdiagnozowany w jednej z placówek warszawskich i po upływie około kilku miesięcy pozbył się dolegliwości skórnych. Mamy więc przykład zastosowania tej samej metody biorezonansu w dwóch niezależnych placówkach, w których w jednej wyleczono pacjenta, a w drugiej niestety nie z uwagi na fakt błędnego podejścia do pacjenta oraz błędnej diagnozy. Pamiętajmy jest to tylko urządzenie medyczne i musi być wykorzystywane przez odpowiednich fachowców. Bez tego ani rusz. Szukajcie więc dobrych placówek bogatych stażem i doświadczeniem, a nie placówek prowadzonych przez terapeutów niewiadomego pochodzenia. Poniżej kilka punktów obrazujących brak dostatecznego rozwoju tej doskonałej metody w Polsce:

– koncerny farmaceutyczne w różny sposób odciągają Lekarzy, Profesorów i naukowców od nowych skutecznych metod leczenia,

– nowe zagadnienia, które zrewolucjonizują medycynę są w dużej mierze zupełnie nowymi tematami, tak, że brak jest specjalistów z tytułami doktoranckimi, profesorskimi, którzy by je odpowiednio skutecznie promowali,

– środowiska lekarskie są wyjątkowo oporne na wszystko, co wymagałoby odwrócenia myślenia o 360 stopni i przyznania się, że to, co do tej pory zalecano pacjentom, było złe. Dorobek naukowy całego życia trzeba by często wyrzucić do kosza i zacząć zdobywać nową skomplikowaną wiedzę,

– zbyt słabe wyszkolenie osób pracujących na metodzie biorezonansu w naszym kraju

– błędna diagnostyka, odczulanie na „ślepy alergen”

Badania  Schumachera  opublikowane w  1991  r. w broszurze Instytutu Brugemanna, przedstawiają wyniki  204  kuracji  u  104  pacjentów  “alergików”, przeważnie dzieci i młodzieży. Kryteria kwalifikacji do badañ to pozytywny wynik na jeden lub kilka alergenów w teœście rezonansu oraz potwierdzenie  alergii poprzez zmniejszenie objawów w przypadku ograniczenia narażenia na alergen,. Autor  podkreœla:  “Z  testów  skórnych, podobnie  jak  z  badania  obecnoœści przeciwciał, zrezygnowano  œświadomie”. W  ten  sposób  uniknięto porównañ  z  zalecanymi metodami  diagnozowania alergii, co jest o tyle uzasadnione, że zwolennicy terapii biorezonansem nie uznają ich wartoœci diagnostycznej. Rozpoznania  były  różne, manifestacja  kliniczna dotyczyła przede wszystkim chorób skóry (neurodermitis) i  chorób  dróg  oddechowych. Wœród  23  alergenów występowały:  pszenica,  mleko  krowie,  śœrodki konserwujące, barwniki itp. Roztocza  kurzu domowego uczulały tylko jednego z leczonych. Z badań wyłączono  alergię  na  pyłki. W dniach wolnych  od  terapii  stosowano  “krople  alergiczne” w iloœści od 1 do 3 kropli. Był to “całkowicie dowolny płyn,
zawierający wodę (np. rozcieńczony alkohol, u dzieci rozcieńczony  roztwór  soli  kuchennej),  do  którego w odrębnym  procesie  wprowadzono  wytworzone
w aparacie BICOM lustrzane odbicie drgañ alergenu”. Oceny wyników  terapii  dokonano  przy  użyciu odpowiedniego kwestionariusza, w 5-11 miesiêcy po
“zakończeniu  serii  seansów  leczenia  z  efektem  pod postacią  negatywnego  wyniku  testu  rezonansu  na alergen”. U  83%  leczonych  okreśœlono wynik  jako “wygaszanie” całkowite alergenu,  u  11%  poprawę,  4,5%  bez  zmian  lub pogorszenie. U  1,5%  nie można  było  dokonać  oceny. Wyniki zyskane w tej “pracy studyjnej”, uznane zostały
za dowód sukcesu metody.

Kraj, w którym ludzie są przez całe życie zdrowi i umierają ze starości w wieku 100-120 lat. Nierealna utopia? A może jednak nie. Chciałbym przekonać czytelników, że wykonując niewiele można w istotnym stopniu zbliżyć się do tego ideału. Wiedza niezbędna do tego, by to osiągnąć jest już w znacznej mierze kompletna. Potrzeba jedynie przetransformować ją do środowisk lekarskich, zdominowanych obecnie przez koncerny farmaceutyczne, głęboko niezainteresowane tego typu rozwojem wiedzy w środowiskach medycznych.

W kolejnym temacie omówimy kilka podstawowych współczesnych paradygmatów medycznych, tak aby przybliżyć pacjentów do innych skutecznych rozwiązań zdrowotnych.

WI

Jelita a w nich odporność

kepki

W błonach śluzowych jelit znajduje się większość komórek układu odpornościowego. Tkanka limfatyczna związana z błonami śluzowymi przewodu pokarmowego zawiera ponad 70

% limfocytów całego organizmu i tworzy system odpornościowy  GALT z angielskiego gut associated lymphoi

d tis

sue. System ten składa się ze zorganizowanych kompleksów komórkowych kępek  Peyera. System GALT jest odpowiedzialny za produkcję przeciwciał w klasie A (IgA).  Immunoglobuliny typu A (IgA), nazywane wydzielniczymi, odpowiadają przede wszystkim za ochronę błon śluzowych. W organizmie jest ich najwięcej i dzielą się na dwa typy IgA1 i IgA2. A (IgA)  reagują z szerokim spektrum antygenów zewnętrznych, przez co uniemożliwiają patogenom i alergenom penetrację przez śluzówki do wnętrza organizmu. Wydzielnicze przeciwciała A (IgA) pokrywające nabłonki stanowią więc pierwszą linię obrony przed szkodliwymi czynnikami. Dzięki zdolności wiązania i łączenia przeciwciał dochodzi do procesów, które umożliwiają zniszczenie zagrożenia. Immunoglobuliny typu A (IgA) stanowią największą grupę przeciwciał wydzielanych przez organizm. Produkcja IgA jest podstawowym i najważnie

jszym mechanizmem odpornościowym zachodzącym w błonach śluzowych.

W rozwoju systemu GALT podstawowe znaczenie

mają bakterie jelitowe, zasiedlające przewód pokarmowy. Bakterie jelitowe są pierwszym antygenem zewnętrznym, aktywującym odporność po narodzeniu. Układ odpornościowy noworodka, pomimo wykształcenia się organów limfatycznych, jest niedojrzały i „dziewiczy”, a limfocyty określane są jako komórki „naiwne”, tzn. pozbawione wcześniejszego kontaktu z antygenami zewnętrznymi. Dopiero po 2 roku życia mikroflora jelitowa jest ukształtowana podobnie jak u osoby dorosłej choć w przypadkach

hyperergi układ odpornościowy w dalszym ciągu może być niedojrzały i „dziewiczy” stąd występujące reakcje alergiczne.

Podstawowym zadaniem immunoglobuliny typu E jest

ochrona organizmu przed chorobami wywołanymi przez pasożyty. Aby nie doszło do wystąpienia i rozwoju stanu zapalnego IgE pobudzają bazofile i eozynofile (elementy białych krwinek) do zwiększonego wydzielania histaminy. Związek ten nie tylko przyśpiesza reakcję immunologiczną organizmu, ale łączy się z niektórymi alergenami i wywołuje reakcję uczuleniową. .

W podobny sposób zachowują się przeciwciała IgE. Przy pierwszym kontakcie z alergenem łączą się z nim. Przy ich ponownym zetknięciu „wyrzucają” wcześniej zgromadzoną substancję z komórki i uruchamiają silną reakcję uczuleniową. Dlatego oznaczenie tych przeciwciał ma szczególne znaczenie przy diagnozowaniu alergii przede wszystkim wtedy, gdy z różnych przyczyn nie można wykonać testów p

unktowych.

Niewłaściwe stężenie immunoglobulin najczęściej

ma związek z zaburzeniem pracy układu chłonnego. W przypadku IgE poziom przeciwciała nie powinien przekraczać 0,0003 g/l. Jeśli jest go za dużo można podejrzewać choroby alergiczne (astma oskrzelowa, katar sienny, azs).